piątek, 16 września 2016

Tydzień 37 - Trevisanato przeciwko Włochom



Sąd kasacyjny nie był nadmiernie formalistyczny oddalając niekompletną apelację – Sprawa Trevisanato przeciwko Włochom (32610/07) jednomyślnie: brak naruszenia Artykułu 6 § 1 (prawo dostępu do sądu) Konwencji.
Sprawa dotyczyła niedopuszczalności apelacji do Sądu Kasacyjnego z uwagi na brak sformułowania zarzutu co do prawa (quesito di diritto) w wystarczająco odpowiedni sposób. Trybunał uznał w szczególności, że wymaganie od skarżącego podsumowania podstawy apelacji paragrafem streszczającym przyczyny i wyraźnie identyfikującym zasadę prawną, która miała rzekomo zostać naruszona nie wymagało szczególnego  wysiłki ani od skarżącego ani od jego prawnika. Dodatkowo, Trybunał zauważył że zastosowana przez Sąd Kasacyjny zasada nie wynikała z praktyki sądowej, ale z art. 366 bis włoskiego kodeksu postępowania cywilnego obowiązującego na długo przed złożeniem apelacji. Prawnik skarżącego powinien był być świadomy tego obowiązku. Decyzja o niedopuszczalności wydana przez Sąd Kasacyjny nie mogła być zatem uznana za nadmiernie formalistyczną wykładnię zwykłych zasad, takich jak uniemożliwienie rozpoznania co do meritum sprawy skarżącego.  

Tydzień 37 - Giorgioni przeciwko Włochom



Uniemożliwienie ojcu pełnego wykonania swojego prawa do wizyt rodzicielskich narusza jego prawo do poszanowania życia rodzinnego – Sprawa Giorgioni przeciwko Włochom (43299/12), jednomyślnie: naruszenie Artykułu 8 (prawo do poszanowania życia rodzinnego) Konwencji.
Sprawa dotyczy skuteczności środków podjętych przez włoskie władze aby zagwarantować pełne wykonanie prawa skarżącego do odwiedzania swojego syna w sytuacji konfliktowej z matką dziecka. Trybunał uznał w szczególności, że odwołując się do serii automatycznych i stereotypowych środków, takie jak kolejne wnioski informujące i nadzorujące rodzinę przez opiekę społeczną celem poszanowania prawa ojca do odwiedzania swojego dziecka, władze krajowe nie podjęły odpowiednich środków aby stworzyć niezbędne warunki do pełnego wykonania tego prawa oraz ustanowienia rzeczywistej relacji między skarżącym a jego dzieckiem.

środa, 14 września 2016

Tydzień 37 - Ibrahim i Inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu



Trybunał orzeka o opóźnieniu dostępu do obrońców w czasie policyjnego przesłuchania londyńskich zamachowców z 21 lipca – Sprawa Ibrahim i Inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (50541/08, 50571/08, 50573/08 i 40351/09) – Wielka Izba 15 głosów do 2 – brak naruszenia praw skarżących (panowie Ibrahim, Mohammed i Omar) pod Artykułem 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego oraz korzystania z pomocy obrońcy) Konwencji; 11 głosami do 6 – naruszenie tych przepisów w zakresie czwartego skarżącego – pana Abdurahmana.
Uznając, iż to nie wynika z ustaleń Izby Trybunału, że pan Abdurahman został błędnie skazany, uznając, że nie było możliwym podważenie wyniku postępowania z uwagi na brak naruszenia Konwencji, Trybunał nie przyznał mu odszkodowania ani zadośćuczynienia. Przyznano mu jedynie koszty pełnomocnictwa. W dniu 21 lipca 2005 roku zdetonowano 4 bomby w londyńskim systemi transportowym, które jednak ostatecznie nie wybuchły. Sprawcy uciekli. Trzej skarżący Panowie Ibrahim, Mohammed i Omar, zostali następnie aresztowani pod zarzutem zdetonowania trzech bomb. Zostali przesłuchani przez Policję w nagłych „przesłuchaniach bezpieczeństwa” zanim otrzymali dostęp do swoich obrońców. Następnie zostali skazani za usiłowanie zabójstwa. Skarżyli się przed Trybunałem na opóźnienie ich kontaktu z obrońcą oraz dopuszczenie w trakcie postępowania karnego ich wyjaśnień złożonych w nieobecności obrońców. Trybunał w stosunku do tych trzech skarżących był przekonany, że w czasie ich wstępnego przesłuchania przez Policję, istniała pilna potrzeba uniknięcia poważnych konsekwencji dla życia oraz fizycznej nietykalności społeczeństwa, a mianowicie kolejnych ataków samobójczych. Istniały zatem uzasadnione przyczyny dla czasowego ograniczenia ich prawa do skorzystania z obrońcy. Trybunał wskazał, że całe postępowanie w stosunku do trzech skarżących było rzetelne.
W zakresie czwartego skarżącego, który zarzucał również opóźnienie dostępu do obrońcy, Trybunał uznał, że sytuacja jest nieco inna. Skarżący został początkowo przesłuchany jako świadek, a zatem bez udziału obrońcy. Mimo to, z jego zeznań wyniknęło, że towarzyszył czwartemu zamachowcowi po nieudanym ataku. W tym miejscu, zgodnie z kodeksem praktyki, powinien zostać pouczony oraz powinno mu się zaproponować skorzystanie z obrońcy, czego jednak nie uczyniono. Po złożeniu pisemnych zeznań, został aresztowany, oskarżony, a następnie skazany na, pomocnictwo czwartemu zamachowcowi oraz nieujawnienie informacji o atakach. W jego przypadku, Trybunał nie był przekonany, że istniały uzasadnione podstawy do ograniczenia jego dostępu do obrońcy czy też do braku poinformowania go o prawie odmowy zeznań. Znacząca była okoliczność, że nie istniała podstawa w prawie krajowym, która by pozwalała Policji nie pouczyć skarżącego o prawie do odmowy składania obciążających go zeznań. W konsekwencji skarżący został wprowadzony w błąd co do swoich praw proceduralnych. Następnie, decyzja Policji nie mogła być następnie skontrolowana, jako że nie została w żaden sposób uwieczniona, nie przedstawiono żadnych dowodów ani przyczyn za nią stojących. Jako że nie istniały żadne uzasadnione przyczyny, rząd powinien był wykazać, że postępowanie było mimo wszystko rzetelne. W ocenie Trybunału rząd tego nie udowodnił, w związku z czym postępowanie należało uznać za nierzetelne z uwagi na brak pouczenia go oraz ograniczenie dostępu do obrońcy.